Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

środa, 4 marca 2015

Fani Marvela

Laczcie sie!

 Azaliz nie wspomnial ci o nas mosciwy Kapitan Ameryka? No jak nie, jak tak; po imieniu nas Panisko wywolal - Polske w pierwszej czesci, zas Algierie w drugiej. Fakt faktem i sie liczy - no i zeby nic nas nie zaskoczylo: Polska jak Polska, byla tam tylko fabryka broni, zas Algierczycy wiadomo - "tylko" porwali statek.

Nie wiem jak Wy, ale ja nawet na najglupsza czy najmniej wybredna wzmianke o Ojczyznie (rowniez tej doszywanej) zwykle reaguje patriotycznym westchnieciem i  bojowym okrzykiem "To o nas! To o nas!":).

4 komentarze:

  1. Haha, mam bardzo podobnie, tak samo reaguję na najmniejszą wzmiankę o Polsce:P Niezwykle ciekawy blog, kiedyś bardzo interesowała mnie kultura arabska, najbardziej marokańska:) Będę wpadać, obserwuję i zachęcam do częstszych wizyt u mnie, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroki emigracji, nieprawdaz Natalio?
    Pysznie tam u ciebie....
    Pa

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Czy mogla nawiazac kontakt przez maila? Chcialabym kilka pytan zadac? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Julio
    Kontakt na dole ekranu; jeśli męczysz się z iPhone i wersja "nie-na-komp" to ulatwiam życie
    Sarahczesc@hotmail.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń