Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

piątek, 26 września 2014

Widzialam Pudziana!

... Czyli polskich akcentow ciag dalszy.

Wybierajac sie ostatnim razem do polskiej znajomej, mieszkajacej "za miastem" zmienilismy zwyczajowa trase na rzecz prowincjonalnej uliczki, ktora choc nie zakorkowana to jednak szybkosci powyzej 50km rozwinac nie pozwalala. I byc moze dzieki tej zlowiej predkosci udalo mi sie wypatrzyc w witrynie przyulicznego sklepu "naszego" Pudzia! Wlasciwie to nie musialam sie specjalnie wysilac, bo roziar i plakatu i Silacza byl pokazny; gineli przy nim inni pokerzy, a nawet mlody Szwarzenegger! Nie dane mi bylo jednak zaspokoic ciekawosci co do przeznaczenia witryny - stawialam na silownie badz sklep z "dopingami" - gdyz uliczka przestala nagle miec wyboje albo to maz docisnal gaz widzac jak wpatruje galy w tych opalencow:).

Zeby jednak polskosci za duzo jednego dnia nie bylo, to do znajomej dotrzec sie nam nie udalo; pomimo stania ponad godzine w zakorkowanej krzyzowce - no bo akurat na jej ulicy musiala byc demonstracja jakas...  Chociaz zostal mi ten Pudzian na otarcie lez :)))).

13 komentarzy:

  1. Faktycznie zobaczyć Pudziana to fajne na otarcie łez ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pudzian robi światową karierę, życzę jak najwięcej podróży z nie zakorkowanymi drogami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pikęne zdjęcie kolorowych straganów :)
    A, że u Nich "nasz" Pudziań jest znany to nawet trochę zdziwiona jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrawiam komentujacych, cos mnie te polskie akcenty przesladuja :) oby wiecej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukając informacji o Algierii trafiłam na ten blog-świetnie napisany, czekam na więcej bo miło się to wszystko czyta :) Chciałabym również spytać czy można by było nawiązać jakąś nić porozumienia gdyż tak się życie czasem układa, że niewiadomo czego się spodziewać. W ten dziwny sposób postawił na mojej drodze Algierczyka-stad wzmożona chęć zwiększenia swej wiedzy o tym i owym :) Chciałabym z kimś porozmawiać, kto akurat tam jest a jest z Polski-potrzebuję takiego "potrzymania za rękę na otuchę" bo niestety ale odnoszę wrażenie, że dużo informacji w internecie nastawionych jest na negatywny przekaz tej kultury i religii. Mam dużo wątpliwości i pytań.
    Pozdrawiam serdecznie Ewelina
    mój mail: candy-margaretka@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam. Sarah Proszę o kontakt mój emeil kamila18181@wp.pl. Chcę się czegoś więcej dowiedzieć o Algerii , a także mam kilka pytań do Ciebie. Proszę o kontakt

    OdpowiedzUsuń
  7. a jakieś polskie akcenty z okazji świąt się pojawiają?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze nie koniecznie polskie ale ogolnie chrzescijanskie; sprzedawane sa ozdoby I drzewka, niektorzy (szczeg Kabile) wreczaja sobie prezenty. Podobnie na Sylwestra widzac fajerwerki.
      Takze pomimo tego iz w islamie mamy tylko doroczne dwa swieta (plus cotyg piatek) to i tak obce zaporzyczenia przenikaja do spoleczenstwa.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Witam serdecznie :))) Na początek chcę powiedzieć, że ma Pani świetny blog. Naprawdę, bardzo dużo ciekawostek można się doczytać :) Z racji tego, że mieszka Pani w Algierii, jest Pani żoną Algierczyka ... Mam pytanie tego tematu , może nie pod dobrym postem , ale nie wiem , czy można się z Panią skontaktować przez adres E-Mail. :) No więc , poznałam - naprawdę przez przypadek... Mężczyznę mieszkającego w Algierii, przez internet . Na początku w ogóle nie byłam zainteresowana , nawet i rozmową. W każdym razie , rozmawiamy ze sobą już ponad pół roku. Spodobaliśmy się sobie, on studiuje medycynę , ja także robię studia w Polsce. Nigdy się z nim nie widziałam, on nalega na spotkanie - w Tunezji, wydaje się być człowiekiem rozsądnym. Jednak nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, ponieważ nigdy nie spotkałam się z osobą z innej kultury przez internet, szczególnie że jest on Muzułmaninem. Jak dotychczas nie stanowiło to problemu, ponieważ mamy bardzo podobne zdania , nasze życie idzie takie w podobnych kierunkach. Proszę o radę , co Pani o tym myśli, czy warto się spotkać? Jak poznała Pani swojego męża, jeśli może się Pani podzielić jakimiś doświadczeniami . Jesteśmy osobami poważnymi i on też wydaje się być być poważnym w kwestii tego spotkania. Proszę o odpowiedź :)
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety droga Polko:) meza poznala a PL wiec nie mam w tym temacie doswiadczenia.
      Bycie zona Algierczyka to ryzyko zawodowe :) tylko dla ekstramalnych :)

      Usuń
  9. Czyli nawet w odległej Algierii jest rozpoznawalny, ciekawe czy tylko przez Polaków ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń