Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

środa, 5 lutego 2014

Pierwsza Dama

Algierczycy zwykle milcza, robiac wielkie oczy kiedy zapytuje czy nasz szanowany 3-cio termowiec ma zone. Brak znajomosci tematu wydawal mi sie niepojety, jednakze nie zapominajmy o tych subtelnych roznicach kulturowych; nawet przecietny Algierczyk zona sie nie afiszuje, stad od prezydenta nie oczekuje sie np. by w jakims wywiadzie wspominal ze zona gotuje swietny kuskus :).
Niniejszym niewtajemniczonych informuje, ze z dostepnych w sieci informacji wynika, iz rzeczona Pierwsza Dame posiadamy: to Amal Triki, corka dyplomaty Yahya Triki, ktora jednakze od wielu lat mieszka w Paryzu. Separacja, czy milosc na odleglosc? Tego pytania przywodcy narodu raczej nikt nie zada. A niech domysly sie snuja same...

5 komentarzy:

  1. Ano, chociaż ja myśle ze w dobrym tonie byłoby gdyby Pierwsza Dama udzielała sie charytatywne czy dopingowala np szkolnictwu. Niekoniecznie musiałoby to być pod okiem kamer i fleszy ale naród byłby świadom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziwne trochę, że kobieta-Pierwsza Dama jest w ukryciu. Dla mnie to niepojęte... taka Dama Stanu powinna jednak udzielać się i towarzyszyć swojemu mężowi. No, ale jak napisała Beata "co kraj to obyczaj".

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam sie Magdo, chociaz druga strona medalu wyglada tak, iz inne Pierwsze Damy nie maja innego wyboru jak działać publicznie lub należeć do innej niż mezowskia partii. A patrzac np. Na clintonowskie afery to raczej wolaloby sie w tym cieniu pozostać....

    OdpowiedzUsuń