Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

sobota, 27 lipca 2013

Postnie

I znow mamy Ramadan; to oznacza ze na blogu cisza, bo autorka pichci jak nawiedzona w kuchni. Dzisiaj jednakze uwinela sie w ciagu godziny zostawiajac innej niewiescie stos naczyn w zlewie i polowicznie ukonczona kolacje ramadanowa. A co, zawsze musi byc wszystko de luxe?

Tak czy inaczej, czas nam mija w krancowej napietosci swojej rozciaglosci bo dzieje sie, oj dzieje. Jak kazdego roku sklad znowu sie zmienil - ubylo 3 czlonkow rodziny (hamdulillah nie odeszli jescze do wiecznosci ale do innego mieszkania:)), za to doszlo dwoch nowych (wiek niemowlecy) wiec sie niejako wyrownalo. Bieganina za to zawsze taka sama, przepychanki maluchow kto gdzie bedzie siedzial przy kolacji, zakupy swiatecznych ciuszkow (to zwykle pozna noca- sklepy otwarte do 2am) i goscie, goscie.

Wspomniec wam tylko chcialam, ze wstajemy przed switem na poranny posilek (suhur) i jakis czas temu Stworca zafundowal nam nietypowa pobudke - trzesienie ziemi 5.5 w skali R! Pierwszy raz poczulam, lozko sie zakolysalo, szafki przekrecily i film od poczatku zycia przewinal przed oczami. Dziekowac Bogu na tym sie skonczylo, choc wstrzasy wtorne jeszcze kilka dni mozna bylo odczuc. I zycie od razu nabiera innej perspektywy, nieprawdaz?

21 komentarzy:

  1. Hahah postnie, ale autorka pichci jak nawiedzona :))
    Postnie to chyba na pewno nie jest po zachodzie słońca ;)
    A tak btw. Autorko, nie pichć tyle, tylko pisz! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz co, poczytałam ostatnio na temat ramadanu, taki post przydałby się teraz bardzo dla mnie, najbardziej zazdroszczę życia towarzyskiego po zmroku i sklepów otwartych do nocy późnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, à wszyscy sie dziwia ze Ramadan nam na zdrowie wychodzi :)...

      Usuń
  3. Puk,puk czy mogę się przywitać? Buszuję po tym blogu już od kilkunastu dni. Przeczytałam prawie wszystko i dowiedziałam się ogromnie dużo. Z tekstów wynika, że jest ci Sarah, dobrze w Algierii. To cieszy. Pozostałe refleksje, jeśli zechcesz, innym razem.
    Dobrego zakończenia ramadanu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Bêt
      Dziekuje za zainteresowanie, to je refleksje jak najbardziej mile widziane.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Witaj,
    Przypadkiem, buszujac po internecie, natknełam sie na Twojego bloga. Jest cudny.
    Ciekawi mnie ten kraj i postanowilismy z mężęm udac sie na wycieczke objazdowa od 29.08 2013 z Raibnow Rour. Trasa podobno niezwykle ciekawa i malownicza. Nazywa sie Róza Pustyni.
    czy w Algierii jest bzpiecznie?
    Danej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wrócicie z tej wycieczki to proszę o jej opisanie. Bardzo chciała bym się również tam wybrać, więc interesuje mnie jak ta wycieczka jest zorganizowana. Jeśli więc będziesz miała chwilkę to poświęć ją na opis i wrzuć do internetu lub na meila. (Jeśli autorka blogu wyrazi zgodę to podam swojego maila). Pozdrawiam i udanej wycieczki!

      Usuń
    2. Witaj Danej
      Slyszalam o tej wycieczce i nawet przesledzilam trase, brzmi interesujaco mam nadzieje ze sie jednak wybraliscie. Z tym bezpieczenstwem roznie bywa bo przeciez jeszcze niedawno moglabym o tym zapewnic kazdego turyste à tu prosze - myk i atak na rafinerie! I jak tu byl prawdomownym?
      Przylaczam sie do Fana Alg - dajcie znac jak bylo svp.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Można spodziewać się postów kulinarnych? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A jak tam sytuacja w Algierii? Podobno są jakieś zamieszki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamieszanie jest zawsze :), zamieszki od czasu do czasu rehreh. W tej chwili zdaje sie Mamus wzgledny spokoj, protestowali jedynie syryjscy uchodzcy bo pomoc niewystarczajaca otrzymuja od panstwa

      Usuń
  7. Oj bałabym się takiego trzęsienia ziemi, dobrze że w Polsce mi to raczej nie grozi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez mialam niezlego stracha, coz kazdy kraj ma swoje uroki :).

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Pozyczylam sobie od szwagierki:) a przedstawia ono przy-autostradowy kramik jakich pelno na trasie do Tunezjii.

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy blog! Przeczytałam wszystko w jeden dzień:) Proszę pisz dalej!
    Mam pytanie; czy mozliwe jest posiadanie podwojnego obywatelstwa polsko-algierskiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za komplementy, podwojne obywatelstwo mozna oczywiscie posiadac ; jestem wlasnie w trakcie wyrabiania algierskiego.

      Usuń
  10. Niesamowite, jak Ty do mnie trafiłaś?
    Pozdrowienia od Marzyni :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. No jakos tak po nitce do klebka :)
    Rowniez pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń