Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

niedziela, 18 marca 2012

Algierczyka Savoir vivre

Siadamy do stolu, algierskiego stolu: talerz? Uff, jest. Wzrokiem szukamy sztuccow: a tu niespodzianka - w zaleznosci od dania do najwyzej lyzka, badz widelec przy dobrej passie. Noza brak, byc moze ze wzgledow bezpieczenstwa - wiadomo jak sobie Algierczycy popija... a tfuj - podjedza, to do czego moze dojsc:). Niemniej jednak zwyczaje dotyczace spozywania pokarmow moga co niektorych zadziwic:

1. Wiekszosc dan glownych spozywa sie uzywajac chleba w zastepstwie lyzki (o ilez mamy mniej zmywania po gosciach:)).
2. Lyzki wlasciwie tylko przy typowych zupkach mozna spotkac - szorba, bujun, brkukus; inaczej tego skonsumowac sie nie da.
3. Dania sosowe zawsze z chlebem, lecz nie pokrojonym w kromki tylko 'rwanym' w ozdobne (co komu wyjdzie) lyzeczki. Moze to byc bagietka, badz ktorys z tradycyjnych chlebkow.
4. Zdziwienia rowniez nie okazujmy widzac Algierczyka palaszujacego frytki z chlebem - no przeciez lyzka nie bedzie jadl, wiec musi byc chleb:). Co gorsze, makaron i spagetti tez mozna nim 'popijac'.
5. Podstawowa zasada glosi: czego nie zjesz z chlebem - zjedz bezposrednio przy uzyciu konczyny gornej. Jestem za - nie zabijamy smaku potrawy metalowym sztuccem!
6. Bywa tez, ze bedac zaproszonymi na obiad zobaczymy stolik w japonskim stylu i materace, badz zwykla ceratke zamiast owych. I co wtedy? Najlepiej byc ubezpieczonym od wpadek i pamietac o odpowiednim, luznym stroju.
7. Uspokajam rowniez iz bekanie, siorbanie (nawet szorby:)) czy jedzenie z otwarta buzia nie lezy w dobrym guscie, wiec wszelkie uniwersalne normy w tym zakresie obowiazuja.

 Na koniec jeszcze jedna dobra wiadomosc - w Alg nie spotkalam sie z przesadnym zapraszaniem do zjedzenia. Podadza ci wszystko pod nos ale do ust podnosisz juz samemu :-0.

17 komentarzy:

  1. Od Indii do Algerii kawał drogi, ale zasady... w zasadzie bardzo podobne ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. :D Oj tak, przypomniałaś mi wakacje... Jakież było zdziwienie Rodzinki, kiedy po podaniu kuskusu szukałam widelca ;) Nie mniejsze, niż kiedy pałaszowałam na śniadanie chleb z papryką :D i odmówiłam kawy z mlekiem na rzecz (specjalnie parzonej dla mnie o tej porze dnia) herbaty. Echhhh, to były wakacje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytając Sarciu Twój wpis, myślałam cały czas: no jak w Jordanii, no identyko;). Aż doszłam do akapitu "Na koniec jeszcze jedna dobra wiadomość ..." - tu w miastach takie rzeczy też już nie uchodzą, ale na prowincji mlaskanie, siorbanie, a nawet w starszym pokoleniu - bekanie, jest absolutnie na porządku dziennym. Bleh. Chwała Bogu, że już tam nie mieszkam (z tego i wielu innych powodów). Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Salem Alejkum,
    No i kto by pomyslal ze w stolicy takie obyczaje:-) albo widelec albo lyzke podaja (zalezy chyba od szczescia???).To ja znowu bede chwalic Konstantyne ,i dodam, ze tutaj to i lyzke i widelec podaja nawet jesli potrzebujemy akurat tylko jednego.Owszem duzo potraw je sie 'z chlebkiem i chlebkiem' ale nie spotkalam sie zeby ktos jadl tylko reka!! Moze trzeba ten Algier do Indii przeniesc? he he he
    A ta ceratka to zamiast stolu czy materaca? no coraz lepiej w tej stolicy he he he
    Na koniec musze sie zgodzic ze zapraszajac do jedzenia Algierczycy mowia: 'Aja Bismillah' i na tym sie konczy.Jedz albo nie wybor nalezy do ciebie
    Pozdrawiam cie serdecznie
    Salem
    Konstantynka

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam ,
    bardzo podziwiam was wszystkie panie , ktore o 360 stopni zmienilo swoje zycie osobiste decyduja sie na bardzo powazne zmiany w zyciu . Tak naprawde dobrze jest jak czlowiek w cos wierzy , czlowiek to trudna istota , a i czasmi potrafi byc bezlitosna, idac za glosem serca , zadna z nas nigdy nie wie czy to bedzie normalne zycie , czy pieklo na ziemi. Napewno zylo by sie psychicznie latwiej w swojej ojczyznie niz na emigracji , gdzie maz pochodzacy z innej dla nas trudnej kultury dla europejki , jest u siebie i basem dla calej rodziny. Piszecie o tym , o tamtym , wszystko prawie pieknie , ale uwazam ze macie jakies ograniczenie osobiste i nie wolno tej lini wam przekroczyc.Ponadto nikt kto zmarl , nie opowiedzal nikomu jak to jest ! i to kazdy dobrze wie . To sa ludzi przerozne wyobraznie , do dlugi temat i beda osoby ktore zareaguja inaczej.Nigdy bym nie zdecydowala sie na tak wielka zmiane w moim zyciu,mysle ze realnosc jest bardzo wazna , a nie przekonanie w czyms , lub dla kogos, czego od malenkosci nam co innego uczono, ale i tak nikt na swiecie tak naprawde nie wie.Podziwiam was za to bardzo i czasami wspolczuje.Mysle , ze sa sytuacje na ktore juz nie mozna miec zadnego wpywu, bo sa osoby ktore nad tym czuwaja.Ale kazdy z nas co chcial to ma.
    Ja tez nie jestem za metalowymi przedmiotami, ale wole to, lub nawet lyche drewniana, niz jedzenie palcami.Napewno wiecie ze jest tzw. higiena , zyjemy ciagle w jakis wstretnych zarazkach, po mimo czestego mycia rak zawsze jest to swinstwo , ponadto mnie to absolutnie sie nie podoba , jedzac samymi rekoma, niektorzy lapia rozne miejsca , ach..... nie , absolutnie nie dla dla mnie.
    Nastepne,oprocz lyzek metalowych , nasze pozywienie jest obecnie bardzo skazone , roznymi przedluzaaczami, konserwacja produktow zywnosciowych, ogolnie jemy wiecej chemi , niz zdrowej zywnosci, ktora kiedys byla .
    Widze ze nie tylko na Polakow mowia ze lubia pic alkohol , ale i w Algeri, czy innych panstwach tez , mysle ze wyplywa to z duzego nasilenia roznych stresow wsrod ludzi i ich roznym zyciu.
    Czytajac was , odnosze czasmi wrazenie , ze jest tam bardzo trudno zyc , pewnie jak juz mieszka sie kilka dlugich lat, rodzina, itd... to nie jest 100 km , gdzie mozna wsiasc w pociag , autobus i wrocic do domu, to za daleko , i wiele juz pozniej nawet nie mozna zmienic .
    Wiem , bo znajoma miala taka relacje ,i powiedziala zeby to wam napisac , zycze duzo sil , i Bog z wami ,
    pozdrawiam,...

    p.s;
    przepraszam nie mam bloga ,
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anno, dziekuje za obszerny komentarz.

    Nie pierwszy raz spotykam sie z szacunkiem, a jednoczesnie ze wspolczuciem - zadna to nowosc, szczegolnie wspolczucie eheh. Coz, zmiana o 360 stopni to w sumie powrot to punktu wyjscia:), mieszkanie w innym kraju to coraz czestszy wybor wielu POlakow, chyba dlatego ze nie starszne nam roznice i wyzwania. W moim wypadku - decydujac sie na islam - poszlam raczej za glosem rozsadku - maz pojawil sie na horyzoncie duzo pozniej.

    POruszylas rowniez temat wiary w zycie po smierci; temat dlugi i moze niekoniecznie zwiazany z postem. Powiem wiec w skrocie - jesli ktos zaproponowalby ci prace ale nie chcialby za nia zaplacic; powiesz: bez sensu - robic cos, za co nie ma zaplaty. To samo mozna powiedziec o zyciu, ktore konczy sie z robaczkami pod ziemia...

    Wracajac do tematu - upieram sie jednak przy swoim - higiena i jedzenie rekoma ida w parze (czysto kulturowe to przekonanie - palcami to brak kultury?), bo co do czystosci wlasnych rak mozemy miec pelne zaufanie - inni niech sie martwia o swoj talerz i swoje mikroby. Alkohol to tez raczej rzadkosc niz 'chleb powszedni' w Alg - tu musze ich pochwalic.

    Masz racje ze mieszkajac daleko od ojczyzny nie jest latwo wsiasc w autobus i wrocic. Pytanie raczej - czy chce wracac? Nie - czy mam gdzie wrocic, ale najnormalniej czy mam ochote znowu mieszkac poza Algieria? W moim wypadku, pomimo gorek i dolkow - zdecydowanie nie.

    No i widzisz Anno - wspolczucie okazalo sie zupelnie niepotrzebne:))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam. Za silne przekonania i wiarę w swoją drogę.

      Usuń
  8. nie wiem, jak innym kobitkom, ale mi życie zmieniło się tylko o stopni 180 ;)

    Hanane

    OdpowiedzUsuń
  9. noooo wiec nie daleko od Algierii do Egiptu hahah
    my mimo iz jeszcze mieszkamy w Europie(inshAllah juz niedlugo przeprowadzka), w domu mimo iz mamy cala zastawe i tak wygodniej mi i smaczniej jesc paluszkami :D

    co do higieny... nie zapominajmy ze w Islamie przestrzega sie zasady "czystej prawej dloni".... wiec wole swoje czyste palce, niz np. niedomyte sztucce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz o tej kulturze czystosci prawej dloni !!!!!!//// , naprawde nie wiem , i malo wiem o islamie , napewno duzo osob pragnie wiedziec, to inna kultura dla nas inny swiat !/ skoro sa to takie same zyciowe luksusy to wiele ludzi zmieni swoje zycie, nie dziwcie sie za reakcje innych kiedys tez tak bylyscie wychowane w katolikow kraju, chrzciny , komunie itd...pozniej zmienilyscie poglady, trzeba miec bardzo silna psychika i nie ,miec wyrzutow zsumienia , zmienic wiare , ja sie do tego nie nadaja , nie moglabym tak postapic, kiedys zobaczymy kto ma racje, lub nigdy !!!)))

      Usuń
  10. Przepraszam osoby, ktore zostawialy komentarze zas te nie pojawialy sie na blogu - z blizej nieokreslonych przyczyn nie chcialy sie opublikowac, moze dlatego ze nawigowalam z komorki; zas osoby ktore zostawialy komentarze watpliwej jakosci i tresci uprzedzam, ze ich praca idzie na marne i laduje w blogerowym koszu, nie szkoda wam czasu na saczenie jadu na kogos, kogo sie nawet nie zna - takze prosze sie nie osmieszac. Cenie sobie opinie inne niz moje wlasne ale wyrazone w kulturalny sposob.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zagladam tu z nostalgii chyba... i czytam z przyjemnoscia:)Mieszkalam przez 2 lata niedaleko Oranu. Burzliwa historia milosna. Dawno temu. Ja zakochana na amen. On chyba tez bo zostawil zone i dzieci. Zastanawiam sie teraz jak moglam im to zrobic. Nie jestem z siebie dumna, ze tak powiem.
    Mieszkalismy razem przez ponad dwa lata. Nie wyszlo. Nie bylam w stanie sie dostosowac do ..Algierii.
    Ale bardzo milo wspominam. A kuchnie algierska uwielbiam..
    no i tez spokoj. Podziwiam Algierczykow za to.
    cieplo pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowa , nie obwinaj sie , jak to sie mowi , Milosc jest slepa ! , nie miej wyrzutow sumienia, bo wiedziala co robi!
      Musial byc bardzo silnie zakochany, ze pozostawil swoja rodzine, to jesst rzezcywisci bardzo bolace z oboch stron. Jako osoba ktora tak postapila i potrafisz , sama teraz powiedziec -JAK MOGLAM TO IM ZROBIC !, A PRZECIEZ TY SAMA W TYM WASZYM ZWIAZKU NIE BRALAS UDZIALU.
      Takich sytuacji zyciowych jest w tej chwili mnostwo, potrafia ludzie odsunac sie po dlugich latach pozycia w malzenstwie, cos sie wypali i koniec, rozumiem cie , kultura napewno totalnie inna niz w krajach europejskich, ja bardzo podziwiam kobiety ktore zyja z panami z dalekiego wschodu, albo laczy ich wielka milosc, albo musz znosic wszystkie reakcje swego pana i wladcy tym bardziej ze oni sa u siebie. Sama mialam nie jedna sytuacje, ze zona spokojnie wychowuje w domu dzieci , i to wlasnie w tych krajach , gdzie kobieta moze nie za duzo mowic itd........ ale kazdy z nich doslownie nawal jak zobaczyli moje zdjecie , myslalam ze skrzynka pocztowa emaila mi sie zapcha, ale ja wiem ze moglabym byc tylko przygoda, dalam spokoj. Oni lubia nas europejki, jasne skory a zwlaszcza slowianki , rzadko ktory mysli powaznie. Maja swoje prawa i to zalatwiaja w rodzinie, i sami sobie wydaja wyroki, nawet te dramatyczne, takze trzeba naprawde nadawac sie do tego swiata itd....

      Usuń
  12. Ale masz świetnego bloga! Będę tu często zaglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, dziekuje. Troszke blog mi przysnal, chyba ponownie roczna przerwa sie zapowiada hehe. Takie zycie kochani, wiec z gory przepraszam za soradyczne wpisy, moze sie poprawie.
    Pozdrawiam wytrwalych :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tego bloga. Uwielbiam po prostu. I trochę Ci zazdroszczę, że tam mieszkasz. Ja marzę o zwiedzeniu Algierii. Niestety na razie nie jest to takie proste, bo kraj chociaż cudowny to zamknięty. Może kiedyś mi się uda. Pozdrawiam Cię serdecznie. Ściskam i błagam nie zapominaj o swoich najwierniejszych czytelnikach. Iza

    OdpowiedzUsuń