Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

wtorek, 20 grudnia 2011

Mondisie

Jak ja nie cierpie zelu! Nie samego w sobie - ale przesadzonego ilosciowo na glowach co drugich mlodocianych Algierczykow - taki najnowszy trend: przyklepana na dol grzywka i postawiona reszta (eak!). Mamy tylko jednego, albo az jednego zelmena w domu - niestety cala dzieciarniowata reszta widzi w nim guru mody i trendow algierskich. Nawet syn mu czasem podkrada i stawia swoje kilku-milimetorwe wlosy bo "Chce byc taki jak Bashir!". Ostatnio dobral sie do mojego zelu (tyle ze do twarzy z mikrogranulkami) i wycisnal sobie polowe na lepetynke:). Teraz juz wiadomo dlaczego jeszcze bardziej nie lubie zeli:).

Sami zelmeni to jednak ciekawi ewenement w algierskiej (sub)kulturze. Z braku fachowych dresiarzy, skinow i punkow, emo czy metali - jedynie zelmeni rzucac sie moga w oczy. Reka na ramieniu kolegi czy w ogole trzymanie sie pod rece - co przeciez na starym kontynencie zarezerwowane jest dla dziewczyn. W sumie urocze. Ale najfajniejsze jest ich uwielbienie do malych dzieci; nie to ze reszta algierczykow jest jakas anty. Po prostu czlowiek mysli, ze mlodziency w tym wieku (i z taka iloscia zelu:)) maja inne zainteresowania:). A tu czesto widuje takich starszych braci z malym dzieckiem u lekarza, wychodzacych na spacer z maluchem, czy najnormalniej w swiecie podpierjacych w jego towarzystwie sciane. No a nasz rodzinny zelmen chce mi corcie adoptowac i jak wychodza na spacerek to sobie pierscien przekreca 'na obraczke' i udaje ze jest jej ojcem:).

I takie dopadly mnie sie dywagacje po dzisiejszej wyprawie na miasto, ot i co.

10 komentarzy:

  1. Witaj,
    usmialam sie z tego zelu .Mysle ze to tylko mlodzi ludzie tak robia , tak jest prawie wszedzie , mysle ze chca zeby zwrocic na nich uwage, tutaj tez uzywaja zelu , ale wlosy moi synowie maj krotkie i lekko / ale to czasmi / uformuja sobie grzyweczke z przodu , ale zaznaczam malenko zelu i nawet to wyglada ok! , nie codziennie ale raz kiedys.
    Zreszta to im przejdzie, to mlodosc , i pozjniej juz nie pasuje , wazne zeby wlosy glowa z wlosami byla czysta , no i wiesz zeby to wszystko wygladalo czysto. Mysle , ze wszystko jest ok u ciebie !Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah Wando, dzieki za zrozumienie i moralny support. Tak to juz jest, ze niektore rzeczy nas raza (jak dzisiejsza babulka na bazarze w hayku - to zolty material zakrywajacy wieksza czesc ciala - i turkusowych trampkach, lol!)inne bawia; jak powyzsi zelmeni. Ale ogolnie jesli cokolwiek dziwnego wyglada w miare estetycznie i czyto to mi niesczegolnie przeszkadza.
    Rowniez sle ci serdecznosci:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A kto to jest Bashir? Bo wrzuciłam w Google i mi taki łysy pan wyskoczył, więc dedukuję że nie o niego chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, to by bylo jakby Bashir wylysial - tragedia narodowa:). Bashir to oczywiscie najmlodszy szwagier - w googlach raczej nie wystepuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hiihhhhhhhiiii, usmialam sie troche, tak to jest , Sarah , jak piszesz jakis wyraz nieznany dla nas, napisz obok znaczenie, wtedy bedzie nam latwiej zrozumiec co piszesz , u mnie tez sa wyrazy rozne i rozne maja znaczenie i to Europa, jedngo nie przetlumacze , bo brzydkie znaczenie, a tutaj jedna z odmian powitania, takze jak jedziemy do Polski, synom mowie uwazajcie zebyscie tego nie mowili , bo Polak mogby zareagowac nerwowo?!!!, ale np, takie zwykle slowo jak Lekarz , w Polsce to zwiazane z medycyna, a w Holandi to -Hudraulik, lub przecik wody z kranu i jest to awaria lekarzy , -mowi sie tylko -doktor , sa jeszcze inne ale nie bede tutaj wypisywala.
    Dobrze , ze cos napisalas , mysle ze jestes bardzo zajeta , znalazlos cos dla siebie ?
    Takze Aniu, ten pan lysawy to nie ten wyraz.
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz racje, zupelnie o tym zapominam, ze nie kazdy znac musi az tak od podszewki algierskie klimaty ;). HYDRAULIK TO LEKARZ - DOBRE LOL...

    pozdrawiam cie serdecznie Wando!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog! Odwiedzam Panią może trzeci raz ;D Ciekawy sposób na wyrażanie siebie (pisanie takiego bloga) oraz dzielenie się informacjami o Algierii... ahhh rozmarzyłam się!

    Pozdrawiam Wszystkich!

    Pate

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieki Pate, az poczerwienialam...;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czerwien sie ,hhhiii , ja tez polubilam twoje spojrzenie na zycie itd....., ale pomimo to ze wybralas swoj swiat wewnetrzny, piszac do ciebie i twoje odpisy maja charakter naszej ojczyzny , tego nikt z nas nie zmieni , rowniez i ja , a mieszkam o wiele wiecej ni ty rodaczko na obczyznie / dla mnie tak to nazywam i tak jest to we mnie /,
    Pozdrawiam .:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, masz racje - mozna wyjechac z POlski, ale POlska z nas nie wyjedzie.

    Sciskam

    OdpowiedzUsuń