Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

sobota, 3 września 2011

Kap, kap, kap....


Jest cudnie. Deszczowa pogoda zaskoczyla nas w tym roku zupelnie - wrzesien zwykle jest przypomnieniem/powtorka sierpniowych upalow. A tutaj taka niespodzianka: pierwszy od kilku miesiecy deszczyk pokropil co prawda zaledwie minutke ale tak glosno i rzesiscie, ze wszyskich nas zadziwionych wygnalo na zewnatrz - Panowie zbierali kulki gradu, zas Panie suszace sie na tarasie pranie. Dzisiaj za to rozpadalo sie na dobre - jest ciemno (wiec przyjemno:)) i troche sennie. Po prostu jesiennie - choc algierska jesien niewiele polska przypomina. Jest to najbardziej lubiana/wyczekiwana pora roku; deszcz wita sie wiwatami, prze-sortowywaniem garderoby i wypadaniem na ulice w kurtkach i parasolach na gorze i klapeczkach z bermudami na dole (to u Panow, zas do polowy mokrymi abajami u Pan).
Brakuje mi troche tych polskich kolorow purpury i pomaranczy i lisci zalegajacych pod nogami - tutaj na opadajace jesienia galazki palmowe lub kolce kaktusow raczej nie ozna liczyc:). No ale coz, tak to jest, jak sie zamieszkuje w pustynnym kraju. Zatem - jak mawiaja inni '(zde)zorientowani' rodacy - pora osiodlac swojego wielblada, zeby pogalopowac troche po okolicznych wydmach:).


4 komentarze:

  1. Mamusiu Wspaniałej Dwójki! :)
    No to wreszcie się odezwę, chociaż przeczytałam wszystkie zaległe posty przy każdym dziko się ciesząc, że znowu piszesz :))), a podczas lektury dzisiejszego - doznałam szoku! Macie deszcz, szaro-buro?? Łał:). Pogoda i mnie pozytywnie zaskakuje w tym roku w Jordanii - w maju, gdy normalnie już gorąco - nadal panowała wiosna, w czerwcu- sierpniu zamiast 40-50 mieliśmy temperatury ok 33-38 stopni, a teraz we wrześniu wręcz 30-31, ale deszcz?? Wyjrzałam na taras i nic go nie zapowiada, ale może i nas tak mile zaskoczy? Kto to wie - jeśli się pogoda tak będzie ochładzać (a miało się ocieplać przecież globalnie ;)), to może w Alg i Jo doczekamy drzew liściastych co to gubią liście i będziemy mieć polską złotą jesień w arabskim wydaniu? :D. Uściski najmocniejsze no i radujcie się deszczem, tylko nie złapcie kataru! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. No taa.. jakby to ujac - jesien trwala az jeden dzien rehreh. Czyli po prostu zapeszylam cala sprawe i tyle:)). No ale mam nadzieje ze deszcz sie na nas nie obrazil i jeszcze tu wroc - czego i wam Ammarki i inne Mamuski zycze.
    Ssssciskam

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja sie ciesze, ze w zeszlym roku w tym okressie, keidy bylismy byla powtorka z sierpnia w pogodzie algierskiej :P

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie dobrze, nieprawdaz? Bo kto by chcial pojechac do Afryki i miec pogode jak w tegoroczne polskie lato?:).

    OdpowiedzUsuń