Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

poniedziałek, 5 września 2011

Algierskie kobiety pedzlem malowane

Zawsze mialam sentyment do staroci, uwielbienie do zapomnianych strychow, ogrodow, kanciapek. Do tego co juz bylo 'i nie wroci wiecej'. Ciekawa tez jestem przeogromnie jak sie zylo w Algierii kilka wiekow temu - bez tego wszechobecnego globalizmu i ujednolicenia, za to z orientalnym posmakiem i nutka egzotyki. Dzisiaj wiec popodgladamy niewiasty z XIX/XX wiecznej Algierii.


1. Algierska dziewczyna z 1888r.



















2. Algierka grajaca na dorbuka (bebenku).





















3. Kobieta berberska.



















4. Algierska Zydowka.





















5. Algierka z dzieckiem.





















6. Algierka z ksiazka w reku (tez bylam zdziwiona:)).



















7. Urocza Algierka.




















8. No i na koniec 'East-meets-West"- to musiala byc ciekawa pogawedka:).

9 komentarzy:

  1. Świetne! Komentarz do zdj. nr 6 - wielkie LOOOL :D. Ciekawe te stroje - bardzo różne: tu włosy na wierzchu, tam zakryte twarze (i te pumpy!) - czy to różnice wynikające z regionów czy epok? Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Algierka z dzieckiem mój nr 1. Ostatni obraz też ciekawy. A tak w ogóle wszystkie mi się podobają. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hee Mamo Ammara, roznic by sie mozna bylo sporo naliczyc - niektore obrazy powstawaly nie na bazie obserwacji artysty (tu w wiekszosci francuskiego, ktory dostepu do algierskich domow nie mial) ale jego wyobrazni. Inne dziela po prostu przedstawialy Algierki w zaciszu domowym stad i bez okrycia; arystokracja tez podejrzewam byla bardziej 'nowoczesna'. Z tego co wiem raczej 'na wychodne' wszystkie miastowe panie przywdziewaly kompletne okrycia. Na prowincji moglo to inaczej wygladac, na putyni tez - Tuaregowie np. zaslaniaja twarze ale Tuareżki juz niekoniecznie:).
    Amisho, mi tez sie podoba ten obraz, szczegolnie technika wykonania. Choc jakos rzucila mi sie w oczy dysproporcja pomiedzy reka a twarza tej pani - moze cos mi na oko padlo:0. Ostatnia pozycja - ciekawe jest to, ze na dobra sprawe Europejka zakrywa wiecej ciala niz te Algierki hehe. No coz, inna epoka.
    Sciskam Was jordanskie i podlaski kobietki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech tam Kochana, sztuki się czepiasz... ;-) Dysproporcja tam.. Jakie to ma znaczenie? piękny obrazek i już. OBRAZ. Chętnie bym powiesiła w dziecinnym pokoju.

    Obraz ostatni - zakrywanie ciała przez Europejki przecie nie zawsze było takież "skromne" jak teraźniejszymi czasy prawda? A szarawary Algierek - BEZCENNE :)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Heheh... i szarwary (nie wiem jak sie w takich w ogole chodzi, loool) i gorna czesc - no zupelnie to to niepraktyczne. Bez agrafki, spada co chwila (widac na obrazie, jak pani sie poprawia)no i gdzie wolne rece na zakupy i dziatki?:-/
    Sciskam milosnikow sztuki

    OdpowiedzUsuń
  6. Sarah :) dzięki za objaśnienia. Dla mnie ten ostatni obraz wygląda jak zdjęcie po retuszu :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez takie to we mnie rodzi podejrzena Mamo Ammara:). Wszystko w szarej tonacji, jak na czerno-bialym zdjeciu; tylko ten kapelusz i parasol w kolorze - moze to jakies atrybuty kobiecosci byly?:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne te zdjecia! Bylam kiedys w Algierii. Dawno temu, ale wtedy rozpoczela sie moja pasja do j.francuskiego i trwa cale zycie. Najbardziej pamietam Berberow, mieli blond wlosy. I festiwale po zachodzie slonca w czasie ramadanu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj Ardiolu
    Berberzy i francuski to swooisdte wizytowki Algierii, choc wiecej osob kojarzy ten kraj z arabskim i opalenizna:).
    Pozdrawiam rowniez

    OdpowiedzUsuń