Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

wtorek, 30 marca 2010

Ciazarowki po algiersku


Te magiczne 9M to dla algierskich przyszlych mam czas szczegolny; obchodzi sie z nimi jak z chinska porcelana, ktora choc delikatna moze tez miec rozne dziwne, niezrozumiale 'wzorki'.

Zatem
ciazarowka:

- nie moze absolutnie nic podnosci, przesuwac, w tym wlasnych rozwrzeszczanych dzieci,
- przyszla mama, chocby nie wiem co ale MUSI miec jakies zachcianki; nawet jakby nie miala to powinna dla swietego spokoju cos sobie wymyslic, by dac innym szanse na dokarmianie i zarobienie
hasanatu,
- moze spac do polodnia bez niczyjego zdziwienia,

- toleruje sie jej wszelakie humorki i inne herezje; jesli zamarzy sie jej kurczak z grila w srodku nopcy to biedny maz musi sie strescic, bo przeciez 'dziecko' nie moze czekac; jesli ma ochote siedziec caly dzien w zaciemnionym pokoju to tez nic w tym dziwnego - maz przeciez moze sobie poswiecic komorka ;),
- zakaz picia ... herbaty! Ze niby tradycyjny algierski
szaj ma jakies wlasciwosci niesprzyjajace zarodkowi,
- nie moze przyjmowac pozycji kucznej - nie zeby na 9 miesiecy
turkish style WC zmieniano na sedes :),
- nie moze tanczyc (no moze polonez by uszedl), ani chodzic przyspieszonym krokiem,

- zakaz dluzszych spacerow do 9 m-ca, potem niestety codzienne spacery, a po przekroczeniu terminu to juz nie ma przebacz - od switu az po zmrok ;).



6 komentarzy:

  1. Najbardziej podoba mi się spanie do południa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehehe, tak, bycie ciezarowka i kobieta w pologu w ALG ma swoje plusy, ale dziwnych rzeczy tez sie czlowiek naslucha i na nie napatrzy. Ja nie rozumiem tego z goraca herbata, podczas gdy kawuche dwa razy dziennie przez cala ciaze jak najbardziej, czemu nie :D A ad tanca, podczas ostatniego pobytu bylam na 2 weselach i widzialam conajmniej 3 brzuchate panie (w tym 2 zony szwagrow) w koncowce 9M wywijajace przybytkiem na wszystkie strony, hehehehe.
    Buziaczki Sarciu, muak muak!

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmm "nasza" ciężarna jakaś taka inna była. Do pracy chodziła niemal do porodu, synka nosiła i jak trzeba było to i pogoniła za nim. Zachciankowa też szczególnie nie była. Już bardziej ja pasuję do tego opisu :P zwłaszcza ze spaniem do południa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A to wiele zalezy od otoczenia i wlasnych widzimisie, pewnie ze nie wszystkie nie ruszaja bioderkami i nie wszystkie chrapîa do polodnia. Ale ciekawostki sa jakby zbiorem zaobserwowanych przeze mnie akcji, tudziez rozmow w poczekalni u gin lub zaslyszanych do znajomych - i pewnie ze sa Algierki ktore zadnej zasady z powyzszych nie stosuja i nadal sa Algierskimi ciazarowkami :).

    Jak zwykle przymruzam nieco oko piszac o algierskich zwyczajach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Algieria jest piękna , tylko te zwyczaje i zachowania trochę przedpotopowe :(

    OdpowiedzUsuń