Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Drodzy czytelnicy, komentatorzy, reaktorzy i ogladacze obrazkow :)!


Jestem w szoku, z ktorego bardzo ciezko mi jest wyjsc - i to bynajmniej nie dlatego, ze drzwi wyjsciowe od furtki oddziela mi polmetrowa zaspa sniezna :).

Otoz drodzy panstwo, tak sobie kalkulowalam, ze na tym morzu internetowych laczy na moja algierska wysepke trafia srednio dziennie jakis 1-2 rozbitkow. Powiedzmy sobie szczerze i badzmy realistami - Algieria to nie temat numer jeden w sieci. Takze mozecie sobie wyobrazic moje przeogromne zdziwienie, kiedy po tygodniu od zamontowania licznika okazalo sie ze 'Klimaty' mialy prawie 400 odslon! No tego bym sie po was nie spodziewala :).
Szczegolne pozdrowienie dla 'rodzinngo' Algieru, Annaby, Konstantyny i jakiejs oazy na Saharze:)
Pozdrawiam Was serdecznie.

16 komentarzy:

  1. Nie powinno Cię to dziwić. :) Gdybyś kiedyś chciała napisać książkę o życiu w ALgierii, to bedę na pewno jedną z pierwszych osób, które ją kupią- i to niejeden egzemplarz, bo co najmniej 10, coby całą rodzinę obdarować. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sarciu pewnie że czytamy i zaglądamy.... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszkałem w Algierii 4 lata, od 6-go do 10-go rku życia, dawno to było, bo w latach 1974-78, ale sentyment pozostał. Na dźwięk słowa Algieria podgłaśniam telewizor, lubię czytać informacje w sieci, teraz dzięki Google Earth można można obejrzeć na zdjęciach staelitarnych i nie tylko jak pozmieniały się miejsca, w których mieszkałem czy plażowałem.
    I ciekawie jest skonfrontować to, co pamiętam z tamtych czasów (wspomagając się czasami pamięcią rodziców) z tym, co Pani pisze o dzisiejszej Algierii.
    Pozdrawiam i nie omieszkam wpadać w przyszłości :-)
    Piotr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się bardzo, że znalazłam tego bloga i zaglądam tu codziennie w poszukiwaniu nowych notek :)
    Tylko teraz się zgubiłam, bo sądziłam, że mieszkasz a Algierii, a tu te zaspy...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,

    Własnie szukałem przepisu na harirę i trafiłem tutaj ;D Mieszkałem w Oranie prze ponad 6 lat od 88 roku wiec mam troche wspomnien zwiazanych z tym krajem i ludzmi. Az lezka sie kreci tym bardziej, ze byly to najwspanialsze lata mojego dziecinstwa.

    Gorąco pozdrawiam.

    WS

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuje Wam za feedback:
    Annie - ksiazka moze za jakies 10 lat, zeby bylo co opisywac :).
    Izoo, same here odnosnie mniam mniam.
    Panie Piotrze - centrum Algieru to sie chyba od czasow kolonialnych nie zmienilo :), a nie planuje Pan odwiedzic swoich dawnych placow zabaw?
    Anonimko - nadal jestem na 'chwilowych wakacjach' ale zblizaja sie one nieuchronnie dokonca.
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Wojtku
    A przepisu na harire akurat u mmnie nie ma :).
    Polecam Panom rowniez blog Al-Gierczyka; pewnie zaiteresuje was rowniez meskie spojrzenie na Algierie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zagladamy, zagladamy :) I bardzo sie cieszymy, ze jestes i piszesz.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sarciu,

    Algier to pamiętam słabo, bo bywałem w nim sporadycznie, głównie przy okazji wizyt w polskiej szkole przy ambasadzie (raz na tydzień). Mieszkaliśmy 3 lata w Reghaia, a potem niecały rok w Boumerdes. Pamiętam Reghaia jako mieścinę z placem, meczetem, smródką i kilkunastoma blokami. Teraz na zdjęciach w Google widzę, że na polach i pastwiskach, na których grałem z ojcem w piłkę wyrosły całe osiedla, że jest stadion, że zamiast smródki jest rzeczka i jezioro (chyba nawet rezerwat) a ścieki trafiają do oczyszczalni. Podobne zmiany widzę w Boumerdesie.
    Próbowałem namierzyć moje szkoły - pierwszą w Bordj-el-Kifan, drugą w Boumerdesie i chyba już ich nie ma. To były szkoły francuskie, może zostały zlikwidowane.
    Ogólnie jestem pod wrażeniem tego, ile sie w Algierii zbudowało - drogi, stadiony, lotnisko, mnóstwo osiedli. Na zdjęciach satelitarnych wygląda imponująco.
    Czy myślę o tym, żeby zobaczyć stare podwórka? Tak. Tylko jak to zrobić? Turystyka do Algierii praktycznie nie istnieje, z opisów na innym blogu czytam, że baza hoteli (poza ekskluzywnymi) praktycznie nie istnieje, nie wiem, jak się poruszać, nie wiem, czy zbiorowa komunikacja da się wykorzystać przy wyprawie z żoną i 5 letnim dzieckiem itd. Chyba muszę poczekać jeszcze kilka lat.
    Ale zawsze chętnie o Algierii poczytam!

    Pozdrawiam,

    Piotr.

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja sie ciesze ze zagladacie Zorko. A jak tam twoja nauka u osobistego teacher'a?

    Hotele/hostele mozna zarezerwowac bodajze z www.algieria.pl jednak przyznam cen nie sprawdzalam.

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja mam pytanie czy jest pani może w kontakcie z innmi Polkami mieszkającymi - konkretnie w Algierze - urwałmi się kontakt z koleżnką Beatą mama parki rodzeństwa - 8- 5 lat wyjechała w grudniu 2008 roku z męzem Algierczykiem. i od tego czsu kontaktu Brak
    Mieszkała niedaleko Dzierżóniowa - ja we Wrocławiu
    Czytała Pani może ksiaki Zofii Gerlach o Algierii z jej pobytu 10 -letniego gdzie pracowała jako lekarz chirurg w El Attaf - to rodzinne miast mojego męza :) Pozdrawiam serdecznie Ania S.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Aniu

    Jesli chodzi o moje kontakty z innymi Polkami szczegolnie z Algieru to znamy sie gownie z tymi przyjezdzajacymi na wakacje - kilka kobiet mieszkalo tu przez jakis czas ale wyjechalo. Jesli chodzi o panie o imieniu Beata, ktora ma 2 dzieci to podejrzewam ze wlasnie ja spotkalam kiedys w ambasadzie; niestety kontakt sie urwal poniewaz ja wyjechalam z Alg. Ksiazki Zofii Gerlach nie czytalam, mimo swoich sieciowych poszukiwac czegokolwiek polskiego autorstwa na temat Algierii (co by nie bylo historia o porwaniu, znecaniu sie itd ale o normalnym zyciu).

    Rowniez pozdrawaim

    OdpowiedzUsuń
  13. Może ktoś z mieszkających w Algierii polaków pomoże odnależć przyjaciela z którym urwal się kontakt po piętnastu latach listowych "pogaduszek".Jeśli ktoś zechce mi pomóc z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam ! Duśka .

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam, dziekuje za ten blog. Interesuja mnie sprawy zwiazene z tym krajem, poniewaz mam dobrego przyjaciela Algierczyka. Chcialabym wiedzeiec o jego kraju i nim jak najwiecej, a tutaj znalazlam dobre, interesujace i obiektywne opisy. Dziekuje. Chcialabym nawiazac kontakt bezposredni i zapytac o kilka spraw, czy jest to mozliwe? Monika

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Moniko
    Jesli masz jakies 'nieoficjalne' pytania to zostaw w komentarzu kontakt mailowy do siebie - nie bedzie opublikowany a ja postaram sie w wolnej chwili odpisac.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Nic nie wiem o Algierii , poznałam chłopaka przez neta , chce żebym go odwiedziła ...co radzicie , Wy znacie ten kraj :) Dziękuje za informacje z góry :)

    OdpowiedzUsuń