Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

piątek, 20 listopada 2009

Wojownicze kobiety 'ninja'


Ninja to nick stosowany, zreszta przez samych muzulmanow, na okreslenie zakrytej po uszy (tu - oczy) kobiety-muzulmanki. Nie naleza do wiekszosci na ulicach Algieru, wiec bardziej zwracaja na siebie uwage.

Algierskie niqabki podzielilabym za trzy zasadnicze grupy:

- te, ktore chca - zwykle z pobudek religijnych, wyjatkowo z powodu brakow w urodzie lub zniksztalcenia np na skutek wypadku/ poparzenia, czesciej z powodu niechcianego pryszcza :),
- te, ktore bardzo chca - czesto na przekor rodzinie i to w bardzo mlodym (przedslubnym) wieku,
- te, ktore niezbyt chca - glownie pod presja meza, badz rodziny.
Bywa niestety, ze niqab jest wykorzystywany do zgola innych celow: zebraczki uzywaja go, by pozostac anonimowe, targowe zlodziejki - zeby nie wzbudzac podejrzen. Generalnie jednak niqabki ciesza sie wiekszym szacunkiem - tak kobiet, jak i mezczyzn.

Czy jestem za, a nawe
t przeciw? :). No coz, mimo iz naleze do tej pierwszej grupy (prosze strzelac - z jakiego powodu :)) to zachwalac nie bede. Komus, kto z przyjemnoscia i zadowoleniem nosi niqab nie trzeba tlumaczyc dlaczego; komus, kto nigdy nie sprobowal i uwaza to za idotyzm tez - bo to tak jakby osobie, ktora w zyciu nie widziala "baghsis'a" tlumaczyc jaki ma smak :).
Uchyle jednak niewtajemniczonym rąbka tajemnicy; jak sie zyje z kawalkiem materialu zaslaniajacym twarz? Wiekszosc moich szkolnych kolezanek jest niqabi, wiec musialam stac sie uwaznym obserwatorem, zeby przypadkiem na ulicy do takiej Neili nie powiedziec 'Salam aleikum Fatimo' :). Jak wiec odroznic ninja? Ano po kolorze i fasonie wierzchniego wdzianka (bo traktowany jako plaszczyk nie zmienia sie kazdego dnia :)) torebce, butach, sposobie chodzenia, gestykulowania no i wreszcie glosie. Nie wszyscy jednak wykazuja sie taka bystroscia umyslu:).
Pewnego razu wybralam sie ze szwagrem (jako eskorta :)) na piatkowa modlitwe; mial na mnie zaczekac po zakonczeniu, bo nie znalam dokladnie drogi powrotnej. I jak ten Jas z Malgosia pobladzilismy zupelnie :). Szwagier widziac niqabke - w czarnym wdzianku i brazowych butach, mniej wiecej moich gabarytow: czyli wszystko sie zgadzalo - w otoczeniu kolezanek podazyl za nia, myslac ze to ja. Usmielismy sie, kiedy po pol godzinie czekania sama przydreptalam wreszcie do domu.


Ponizej przedstawiam algierski slowniczek kobiecych krojow (roznie sie nazywaja poszczegolne czesci garderoby, w zaleznosci od szerokosci geograficznej regionu, badz kraju):


- kwadratowa chusta - CHIMAR (nie myslic z 'oslem'; wymowa delikatnie sie rozni:))
- prostokatny szal - SZAL :)

- sukienka/abaya - HIDŻAB
- rodzaj okrycia zaslaniajacy kobiete od glowy do kostek, z otworem na twarz, wykonany zwykle z jednego kawalka materialu - DŻILBAB
- ogromna polac zoltego/bialego materialu, ktory jakims cudem bez agrafek sie utrzymuje - ubierajace to staruszki podtrzymuja go jedna reka pod szyja, druga w pasie, a gole nogi do polowy lydek sa odsloniete :0 - to widoczny na fotce HAJEK
- zaslona twarzy, majaca wyciecia na oczy lub prostokatny kawalek materialu na gumke, ew. bialy, haftowany trojkat (to moda wsrod staruszek) - NIQAB
- zaslona zakrywajaca cala twarz (wykonana z dwoch warstw cienkiego, przewiewnego materialu) - SITAR



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz