Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

piątek, 20 listopada 2009

Nie moja to broszka, wiec... w telegraficznym skrócie




Algieria- Egipt 1:0 STOP Algierska ulica szaleje STOP Francuska (z duzym procentem Algierczykow) tez STOP Zamieszki - sa ranni STOP Boze, kiedy to sie skonczy? STOP

7 komentarzy:

  1. ...właśnie czytałam o tej całej sytuacji na blogu u Al-gierczyka... widzę, że robi się z tego duża afera

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokladnie Izoo, glupszego sposobu na rozpoczecie wojny nie bylo :)...

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolina, pozwol, ze wyrecze Sarcie i polece blog Al-Gierczyka do zaznajomienia sie z przebiegiem sytuacji post factum:
    http://algierski.blog.onet.pl/
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i nie ma to jak meski punkt widzenia :), ciesze sie ze Al-gierczyk sie tym tematem zajal. Swoja droga relacje prasowe jeza wlos na glowie, wspolczuje Algierczykom/Algierkom ktorzy maja malzonkow Egipskich, nie daj Boze dojdzie do tego samego co swego czasu w Maroku i zamkna granice wypraszajac obywateli dDzazair :(. Czy zadnej kobiecie nie cisnie sie teraz na usta "I tak to jest jak faceci sie polityka zajmuja - nie lepiej do garow ich, miast do pilki i polityki" :)? Eehhhh...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. zaraz przejze forum algierczyka, dzieki

    oj wspolczuje takim mieszankom alg-egipskim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A teraz dopiero mnie tknelo..Iman to ty jestes TA Iman z granady? :D

    OdpowiedzUsuń