Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

środa, 7 października 2009

CD: Jak stac sie Algierczykiem/ka II?


Kolejny zestaw algierskiego dossier:

1. Jak tylko ktos wyjdzie od razu zaczynasz o nim rozmawiac; czesciej zle niz dobrze.
2. Wymieniasz mnostwo usciskow i buziakow z krewnymi, ktorych nigdy wczesniej nie widziales.
3. Zawsze masz kogos w rodzinie -dziadek/ babcia, wujek/ciocia, kuzyn o takim samym jak ty imieniu.
4. Kazdy kolega twojego ojca nazywa sie Aamu.
5. Jesli masz na imie Muhammed, to wolaja na ciebie Moe/Muh.
6. Twoja babcia to Mima, Yemma, M
ême, Mani a czasem Dżeddati.
7. Fryzjer i Taxifond to najpopularniejsze miejsca do prowadzenia filozoficznych dyskusji.
8. Jestes zbyt dumny, zeby przyjac cos za darmo.
9. Masz prawdopodobnie najtwardsza glowe (tzw. 'rasek jebes' -oznacza bycie oślo upartym) i najdluzszy nos (tzw. 'niif' - bycie dumym) sposrod wszystkich Arabow.
10. Dokladnie wiesz jak ominac spadajace z balkonu torebki ze smieciami.
11. Kupujesz swiatecznego baranka na miesiac przed Swietami; w razie braku ogrodu trzymasz go na balkonie, od czasu do czasu wyprowadzajac na spacer po ulicy.
12. Zawsze narzekasz na swoj kraj, ale od razu oburzasz sie kiedy ktos powie, ze w Maroku czy Tunezji jest lepiej.
13. Ulica bez algierskiej flagi to nie ulica.
14. Ze wszystkiego da sie zrobic dramat!
15. Algierscy mezczyzni tancza jak kobiety, kobiety tancza jak szalone!

Ciag dalszy... nalezy do czytelnikow!

15 komentarzy:

  1. Hehehe, tym razem najbardziej rozbroilo mnie... zdjecie!!!
    do pkt 12 dodalabym: ale od razu oburzasz sie, kiedy ktos krytykuje nawet cos na co sam w twoim kraju sie skarzysz :P

    Sciskam Sarciu :x

    OdpowiedzUsuń
  2. :) I nawet domyslam sie komu do twarzy w takim body by bylo, o jednoreka eheh.

    OdpowiedzUsuń
  3. musze przyznac ze ta lista (tak jak poprzednia) w wielu punktach zgadza sie takze z TUnezja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sąsiedzi jak by nie było, Umm Hurajro :).

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, punkt 12 to chyba tez dotyczy innych krajow:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mozliwe Anonimie, ale prekursorami byli Algierczycy hehe.

    OdpowiedzUsuń
  7. to ja jeszcze dodam ze prawdziwy Algierczyk (teraz tez Algierka) kochaja 'balu'czyli pilke nozna na rowni z baklawa :-)do tego po zakonczonym meczu (wygranym oczywiscie)jezdzi jak szalony samochodem ,wychylajac sie przez okno tak ,ze na kazdym zakrecie prawie ze wypada i wpada z powrotem do srodka ,bo w reku trzyma flage i tym samym nie moze sie niczego trzymac!!
    zeby byc prawdziwa algierka musisz co drugi dzien trzepac dywany,koce i inne przescieradla przez okno na balkon twojej sasiadki,ktora dokladnie przed sekunda skonczyla zmywac podloge a nie daj Boze wlasnie umyla
    okna!!!
    Zeby byc prawdziwym algierczykiem za nic w swiecie nie mozesz zatrzymywac sie na znaku"stop" a kiedy zajedziesz komus droge to wystarczy ze podniesiesz reke (z usmiechem na twarzy) i powiesz "wybacz bracie" i po sprawie,niewazne ze temu komus wlasnie podskoczyl cukier we krwi ,cisnienie i do tego akurat zlapal go zawal serca!!!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ah nazwa 'Algierczycy' i 'pilka nozna' moznaby stosowac zamiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele jest zbieznych z Turcja, choc mogloby sie zdawac, ze to calkiem inna kultura. Zwlaszcza trzepanie dywanow i kocow przez okno, hehe :-) Ale prawie wszytkie inne tez, moze poza 10 (na szczescie!).

    OdpowiedzUsuń
  10. uha uha uhahahahahahahah bęc - po raz drugi (znowu boleśnie). Za tekst i komentarze piątka z plusem!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzieki MAmo Ammara, dawno juz piatki nie dostalam, ze o plusie nie wspomne :).

    OdpowiedzUsuń
  12. ...jedyna ich rozrywka jest pilka nozna i "podtrzymywanie morow" (przez mezczyzn) w ciagu calego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  13. Salaam alaikum! Oczywiscie trzeba dodac,ze oprocz podpierania murow w rece Algierczyka musi byc obowiazkowo kawa:) No i to,ze z kazdego nawet najbardziej nudnego i krotkiego tematu,potrafia zrobic niezwykle huczna i pelna rozrywki dyskusje:) Bardzo szybko sie obrazaja,ale rownie szybko im to przechodzi:) Probuja czesto zwalic wine na swoja kobiete,mimo,ze oczywiste jest,ze ona niczym nie zawinila:) Opiekunczy,a nawet nadopiekunczy momentami:) Bardzo ale to bardzo czuja sie odpowiedzialni za swoja kobiete. Pomagaja w potrzebie:)W pracy wiekszosc z nich to straszne leniuchy (Kazdy powod jest dobry,aby choc na chwilke wyrwac sie z pracy lub zwyczajnie do niej nie pojsc:)).. Cholernie dumni i honorowi:) Stoja murem za rodzina i bliskimi.. A jak wykonuja telefon do znajomego,to niewazne o co chca zapytac,czasem nawet o zwykla godzine spotkania,to i tak wstep rozmowy bedzie straaaaaasznie dlugi,np:" Salaam alaikum saha khouya kifak...ouiiii cava moi bien tres bien shokran jazeelan...i bla bla bla:)Czyli witaj moj przyjacielu, jak sie czujesz, co robisz, jak zona, jak dzieci, co u Ciebie, a u mnie w porzadku, tak, dzieci zdrowe...A dopiero pozniej pytaja o godzine spotkania np:) No i sa strasznymi gadulkami:)Mozna z nimi porozmawiac na kazdy temat,bo zawsze chetnie podejmuja dyskusje:)Cudowni ludzie,cudowny kraj:) Mashallah:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eh ... z kazdym rokiem rosnia mi te ich przymiotniki osobowe - na plusy i na minusy. Ostatniio dolaczylo wygorowane poczucie wlasnej algierskosci heeh.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj tak,zdecydowanie:)Są bardzo dumni, honorowi, momentami nazbyt dumni:) Ale mozna to zauwazyc w wielu sytuacjach, z moich obserwacji wynika, ze jest to ich cecha narodowa:) Probuja pokazac jak bardzo sa algierscy, jak bardzo sa ''the best'' i jak bardzo zakorzenieni w swoim kraju,kulturze i tradycji ale jest to do zniesienia hihi:)

    OdpowiedzUsuń