Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

wtorek, 29 września 2009

Telemaniacy?


Rozeszly sie wiesci, ze obrazki - jak ten obok - maja wreszcie zniknac z algierskich krajobrazow miejskich. Ministerstwo Komunikacji przygotowalo projekt zastapienia wielu talerzy sat (w kraju jest ich ok. 12 mln) mniej widocznym sprzetem, tzw. Triple Play (net, TV i tel w jednym). Pilotarz juz ruszyl na stolecznym osiedlu Mokhtar Zerhouni. Poczatkowy zapal oslabl jednak, kiedy okazalo sie ile przyjdzie za ten 'luksus' zaplacic - miliony dinarow, ktore przeciez szpitalom, sluzbom porzadkowym czy bezrobotnym z pewnoscia bardziej by sie przydaly. Wywolalo to poruszenie w narodzie; mimo iz idea wzniosla i rozwojowa, to jednak co komu po takiej nowoczesnosci, jesli nie ma co na zwykly talerz wlozyc.
Niemniej jednak nalezy zauwazyc, ze Algierczycy przywiazali sie do swoich satelitarnych ozdob dachowo- balkonowych. Nie jest to zadne szpanerstwo (bo przeciez wszyscy dookola tak maja) ale raczej chec posiadania chocby takiego okna na swiat.

Co wiec Algieria najchetniej oglada?

- rodzime stacje ( algierska 1-ka, 2-ka, 3-ka), bo zawsze lepiej najpierw wiedziec co sie na wlasnym podworku dzieje,
- stacje informacyjne - tu kroluje arabska Al- Dżazira i Al- Arabija, a nierzadko tez marokanski MediSAT,
- popularno-naukowe - francuski Arte; Algeirczycy uwielbiaja filmy o faunie i florze, ale prawdziwy medal dostaje od nich ten kanal za anty-kolonialne filmy dokumentalne,

- dziecieco-mlodziezowe - saudyjski MBC 3, emitujacy glownie kreskowki (niesmiertelny Tom and Jerry :)) i filmy dla mlodziezy; jordanski Tujur ul-Dżennah (tj. "Rajskie ptaki"), uwielbiana przez starszych i mlodszych za religijno-edukacyjne piosenki,
- kanaly religijne - Al-Madżid, czyli non-stop rozne recytacje Koranu i katarska Al-Afasy, prezentujaca glownie naszidy tj. piosenki religijne,
- filmy fabularne - poza rodzimymi popularnoscia ciesza sie produkcje z Syrii, Egiptu i kino bollywoodzkie. Tzw. filmy zachodnie - jak w wiekszosci innych krajow arabskich - sa emitowane w razie potrzeby z cenzurka (gorszace sceny sie wycina).

Pomimo oczywistych walorow, mnie osobiscie drazni jeden z efektow ubocznych TV: nie wylacza sie jej nawet podczas wizyty goscia! Takze jesli znudzi sie nam przekrzykiwanie odbiornika, to zawsze mozna posluchac o czym w nim mowia :).


4 komentarze:

  1. To jest właśnie jedna z tych informacji, które sprawiają, że lubię zaglądać na Twojego bloga. Mimo że mieszkam już od pewnego czasu w Algierii, to nie bardzo mam pojęcie, co oglądają Algierczycy! Mówiąc szczerze byłem pewny, że śledzą francuską telewizję, stąd Twoje informacje wydają mi się dość szokujące :).
    Co do włączonego TV, to niestety nie jest to wyłącznie algierska specyfika...

    OdpowiedzUsuń
  2. Algierczyku, pewnie zalezy to tez od zainteresowan ale ogolnie takie objawy telemanii jak powyzej zaobserwowalam so far.

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie to samo miałam napisać odnośnie włączonego TV heh ja mam takich znajomych i rodzinkę jak jestem u nich to trzeba przekrzykiwać telewizor

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh, niestety nie bede bronic w tym wypadku ani Algierczykow ani innych podobnych przypadkow :). Jakies wewnetrzne poczucie przyzwoitosci zawsze nakazywalo mi wylaczac TV z szacunku do goscia - dopiero w Alg zaobserwowalam zupelna odwrotnosc,stad takie wnioski :).

    OdpowiedzUsuń