Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

piątek, 28 sierpnia 2009

Ramadan: social life


Zycie towarzyskie kwitnie podczas Ramadanu glownie po zachodzie slonca. Czesto rodzina i znajomi zapraszaja sie na wieczorne iftary; jest okazja pochwalic sie zdolnosciami kulinarnymi lub zapozyczyc jakis wspanialy przepis. No ale przede wszystkim wspolnie spedzic czas. Ulice podczas Ramadanu wlasciwie pustoszeja jednynie w czasie iftaru; niedlugo po nim, najedzeni juz postnicy, udaja sie do meczetu na modlitwe tarauih, potem wybieraja sie w gosci, sami ich przyjmuja lub zabieraja rodzine np. do wesolego miasteczka. Wiele osob w ogole nie kladzie sie spac przez cala noc - okolo 3-4-tej mozna zjesc ostatni posilek suhur przed rozpoczeciem nastepnego dnia postu, no i pomodlic poranna modlitwe fadzr. Restauracje i sklepy pozostaja otwarte na dlugo po polnocy - przyciagajac klientow ale tez pragnacych nagadac sie znajomych. Rownie dlugo dzialaja bazary - bo wlasciwie w ciagu calego miesiaca kompletuje sie nowa garderobe na po-ramadanowe swieta - w pierwszej kolejnosci dzieci, bo one najszybciej wyrastaja z zeszlorocznych ubranek; potem kobiety, bo im w zeszlorocznych kreacjach nie wypada :); no i szary koniec to mezczyzni - jesli budzet pozwoli, bo im wszystko jedno ile lat ma kolejny kamis :).


4 komentarze:

  1. fajnie napisane, no a to ostatnie zdanie muszę swojemu przed zimowymi zakupami pokazać:):) podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaaak Izoo, taki los 'panow i wladcow' jak to sie czasem Arabskich mezow opisuje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba zakończenie ;)
    Ramadan Kareem!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki za zyczenia Aniu

    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń