Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

czwartek, 9 kwietnia 2009

And the winner is...





Dzis w Algierii wybory prezydenckie.
Wielkie to wydarzenie - atmosfera wyczekiwania i niepewnosci udziela sie wielu. Jutro sie okaze, kto zostanie nowym prezydentem Algeirii.

Do walki o najwyzszy urzad panstwa staneli:

- Moussa Touati, prezydent Algerskiego Frontu Narodowego (FNA)
- Louisa Hanoune, glowa Partii Pracy i jedyna przedstawicielka 'plci pieknej' na liscie wyborczej
- Mohamed Ali Fawzi Rebaine, z AHD 54 partii
- Belaid Mohand Oussaid (alias Mohamed Said), liader Partii Wolnosci i Sprawiedliwosci (PLJ)
- Mohamed Djahid Younsi z ruchu 'El-Isla'
- urzedujacy prezsydent Algierii 'dwu-termowiec' Abdelaziz Boutaflika.


Wszystkim, ktorych interesuje sytuacja polityczna Meghrebu (i spikujacym inglisz:-) odsylam tu.

Tym, zas ktorzy uwazaja, ze 'to i tak nic nie zmieni' przytaczam slowa bylego prezydenta (nie podam imienia z szacunku do urzedu :-)):

'Kraj, ktory nie ma jakichkolwiek problemow - to nie jest kraj. I al-hamdulillah w Algierii nie mamy problemow...'

Tym optymistycznym akcentem, swiadczacym o madrosci przywodcow generalnie, zas algierskich w szczegolnosci koncze, obiecujac kolejnego posta o naszej nowej 'glowie'.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz