Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

środa, 18 marca 2009

Halawiyat czyli ciasteczka

Ten temat pewnie jeszcze nie jeden raz bedzie goscil na blogu - ciacha! Oczywiscie kazde na oddzielna okazje; i tak na weselach zazwyczaj serwuje sie widoczne na zdjeciach d'jazariyat- to ciasto podobne do filo, zazwyczaj z dodatkiem kolorantu aby uzyskac bajeczne barwy- czesto zdobione perelkami i innymi gadzetami. Wewnatrz znajduje sie masa z mielonych orzechow lub migdalow. Upieczone ciasteczka zalewane sa cieplym miodem i dzieki temu staja sie delikatne i soczyste. Okres waznosci to nawet kilka miesiecy.
Podobne pysznosci ciezko jest znalezc w Europie dlatego nierzadki to widok na lotnisku- Algierczyk z torebka lakoci na odprawie. Uwazam jednak za prowokacje wozenie tych ciasteczek w przezroczystych opakowaniach! Ryzyko utraty zbyt wielkie :-)

3 komentarze:

  1. Kochana, smaka narobiłaś, a przepisów nie dałaś :-) Ładnie to tak się znęcać? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. swieta prawda!!

    OdpowiedzUsuń