Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

niedziela, 29 marca 2009

Porzadki



To jest to, co algierskie kobietki lubia najbardziej :-). Kazda pani domu uwaza za punkt honoru wysprzatanie swojego krolestwa. No zdarza sie, ze pomagaja w tym panowie...tak, tak, sa i takie 'nowoczesne' przypadki. Na przyklad moj szwagier; dlaczego by nie pomoc w codziennym sprzataniu, szczegolnie kiedy mozna za to wywalczyc cos ulubionego na obiad :-). To rowniez mezczyzni odpowiedzialni sa za sprzatanie poza domem, no i moze wlasnie dlatego mamy, co mamy...
W wiekszosci algierskich domow, szczegolnie w okresie letnim, nie rozklada sie dywanow; bo i coz to za przyjamnosc chodzic w po nich w upale. Podlogi sa wiec zazwyczaj wylozone tarakota, co daje uczucie przyjemnego chlodu. Jest tez latwiej utrzymac porzadek. Tak wiec kazdego ranka tj. okolo 10-tej zaczyna sie codzienny rytual: u nas jest podzial (bo liczna rodzinka) na 'grupe' sprzatajaca, gotujaca czy zmywajaca. Osobiscie preferuje sprzatanie niz gotowanie, moze z uwagi na moje nieprzyjazne stosunki z tym drugim :-). Jednak w obojetnie jakiej 'grupie' sie nie znajde zawsze jest mnostwo zabawy i czesto sprzatam do polodnia, bo akurat zagadam sie z froterka w reku:-).

Na zdjeciu: dowod, ze Algierczycy to porzadni ludzie :-).

5 komentarzy:

  1. A jak jest z porządkiem na ulicach? Bo mam z Maroka złe doświadczenia. Jak wróciłam do Polski, myślałam, że jestem w niebie, doceniłam ten rzekomy brud na polskich ulicach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czystosc ulic Malgosiu zalezy od tego, w jakiej dzielnicy sie znajdujesz- w tych biedniejszych na pewno nie bedzie super ale jesli odwiedzasz prezydenta to nie powinnas zauwazyc jakichkolwiek smieci. A powaznie- to jest problem, ktory ja skladam na barki odpowiedzialnych za to urzednikow i sluzb porzadkowych, bo przecietny Algierczyk rzecz jasna smiecic nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow!! A ja myslalam, ze w Algerii jak w Egipcie, czyli wszedzie brud i jeszcze raz brud...
    Az mi trudno w ten artykul uwierzyc:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Anonimko. Prosze zauwazyc delikatny sarkazm w poscie jak rowniez moja odpowiedz do Malgosi:-)Nie popadajmy w euforie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nalezy tez rozronic porzadek w domach, a porzadek na ulicach. Ja piszac o porzadnickich kobietach tylko i wylacznie to mialam na mysli; to co mozna spotkac na zewnatrz to zupelnie inna bajka.
    Prosze sie jednak nie sugerowac otoczeniem tzn. widzac rozpadajaca sie rudere nie badzmy tacy pewni, ze w srodku nie zobaczymy przyzwoitego salonu :-). No i oczywiscie dziwic tez nie powinno, ze na takiej jednej ruderze zmiejscic sie moze do 10-ciu satelitarnych talerzy :-).

    OdpowiedzUsuń