Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

czwartek, 26 marca 2009

Hidżab-y

Hidżabow ci u nas dostatek- do wyboru do koloru, do miejsca, sytuacji i gustu. Prezentacje zaczynamy od najstarszego i praktycznie 'na wyginieciu'- ten hidżab byl o dziwo noszony zarowno w miastach jak i na prowincji nawet w czasach kolonialnych. Dzis mozna spotkac wiekowe staruszki kultywujace ten styl ale naleza juz do wyjatkow.

Czasy sie zmienily- kobietom zachcialo sie robic kariere i zatesknily za Francja elegancja, wiec wymyslily hidżab biurowy.

Na polodniu zas kobiet w kostiumach na prozno szukac, za to w modzie sa tam przewiewne, kolorowe szale i uszyte z tego samego materialu sukienki.

Czarny dobry na kazda okazje- taki model preferuja kobiety aktywne, choc niekoniecznie karierowiczki. Zapewnia swobode ruchow, pozwala dogonic uciekajacego na ulice malucha, wzglednie meza :-)

Polaczenie dżilbabu z niqabem to dosyc popularny styl mlodych kobiet, czesto studentek zaangazowanych w prace na rzecz islamu lub dzialajacych w meczetach jako wolontariuszki.

Taki zas widok to najczestszy obrazek na ulicach Algieru. Prosta sukienka w polaczeniu z szalem badz kwadratowa chusta. Kobiety dokladaja wszelkich staran aby jedno do drugiego pasowlo i bylo w zgodzie z najnowszymi trendami hidżabu :-).
Duzo kolorowiej jest wsrod studenckiej braci; szale, zazwyczaj fantazyjnie poupinane sa tu popularniejsze niz chusty. Czesc rzecz jasna preferuje tzw. hidżab 'sercowy' czyli nosi go w sercu, zamknietego na cztery spusty...

Uczennice natomiast zupelnie nie przejmuja sie kanonami mody i spokojnie nosza hidżab z obuwiem sportowym.
Tym zas, ktore jeszcze biegaja po ulicy z warkoczami na wietrze mozna zawsze - gwoli przyzwyczajenia - podarowac barbie :-).




5 komentarzy:

  1. Hahaha, usmialam sie po pachy! Dzieki, Saro :D

    OdpowiedzUsuń
  2. super, super, super. To dopiero sztuka rozbawić, a jednocześnie dobrze poinformować ;) Maszallah, Sarciu, Ty to jesteś... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. powiem tak, swietnie piszesz :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki siostrzyczki, koniec przymilania sie, ale juz :-).

    OdpowiedzUsuń