Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

niedziela, 22 marca 2009

Architektura Algieru



Zdarza sie czesto, ze jadac po miescie mam nos przyklejony do szyby, zeby przypadkiem jakiegos szczegolu nie stracic. Architektura raczej nie w stylu Emiratow, no i moze wlasnie dlatego jest co podziwiac. Czuje sie taki posmak nieopowiedzianych historii, kryjacych sie za kazdym rogiem. Miasto zawdziecza swoj urok rowniez lokalizacji: patrz na prawo-gory, na lewo- morze. Dzieki temu mamy mnostwo waskich uliczek, tworzacych kaskady schodow i wyrastajace zdawaloby sie jeden na drugim budynki. Centrum miasta nazywane jest 'Algiers la blanche' - 'Bialy Algier' ze wzgledu na post-francuskie bloki, ktorych architekt uznawal tylko bialy i niebieski kolor:-). Dzielnice willowe to rowniez raj dla oczu; jakby na styku tradycji i nowoczesnosci, kazdy dom jest inny, niepowtarzalny. No a wybrzeze to niekonczacy sie deptak, ze stromymi skalami przeplatanymi piaskiem plaz. Tloczno tu szczegolnie w piatki, mnostwo rodzin z dziecmi, ktore szaleja na mini-karuzelach. Tu i owdzie mozna tez spotkac rybakow, zarzucajacych wedki prosto z ulicy. Algier to miasto portowe; uwielbiam patrzec na male lodzie rybackie na przystani i ogromne promy i tankowce przybijajace do portu. Ogolnie zabudowa miasta zwbudza zachwyt turystow. Dla mnie sen z powiek spedza jedynie obecnosc wiecznego prania jakie te zabytki ozdabia:-).

2 komentarze:

  1. Sarcia, "smaka" nam robisz na Algierię ;-) Ale bardzo się cieszę, że chociaż Twoimi oczami możemy ją zobaczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, oczami przeslonietymi miloscia do tego miejsca - a przez to czesto przymykajaca owe oczyska na Algieru niedoskonalosci :-).

    OdpowiedzUsuń