Moja Algieria

Algierskie klimaty... czyli migawki z życia polskiej emigrantki

środa, 25 marca 2009

Algierska mentalnosc




Generalnie nie lubie generalizowac :-) ale czesto spotykam sie z tym pytaniem: jacy sa Algierczycy? Oczywiscie nie moge miec opinii o wszystkich bo ich po prostu nie znam. Jest jednak w nich cos, co odroznia ich od, dajmy na to Polakow. Na przyklad goscinnosc; naszej staropolskiej do algierskiej daleko. Widzac kogos, kto wyglada 'nie po naszemu' Algierczycy od razu traktuja ze wzgledami, pragnac zostawic w przyjezdnych jak najlepsze wrazenie o swoim kraju. "Oh, bylam tu traktowana jak ksiezniczka!"- zachwycaja sie Europejki. Slyszalam tez o Wlochu, ktory zostal okradziony (pewnie dlatego, ze wygladal na swojego :-) i przechodnie slyszac o tym zaprosili go na obiad i zrzucili sie na bilet powrotny. Zdarza sie rowniez, iz policja zatrzymujac obcokrajowca przymyka oko na przekroczenia wlasnie z tego powodu.
Algierczykow wyroznia rowniez pro rodzinnosc- uwielbiaja dzieci a posiadanie licznego rodzenstwa postrzegane jest bardziej jako dar niz przeklenstwo :-). Podobnie jest z traktowaniem starszych- ogromny szacunek okazywany tak na ulicy jak i w domu, ktory zazwyczaj jest wielopokoleniowy.
Jednak zeby nie bylo zbyt pieknie; Algierczycy to urodzone gaduly i czasem przedkladaja "mowisz" nad "robisz"...:-)
Jako ciekawostke dodam, ze na stronie Ambasady RP w Algierze mozna przeczytac:" Algierczycy to sympatyczni i uczynni ludzie". Ciekawe, czy to samo moze powiedziec Ambasada Algierska w Polsce?

4 komentarze:

  1. :D :D :D to zależy, czy o Algierczykach, czy o Polakach ;)

    Ze swoich z kolei obserwacji dodałabym tylko, że oprócz tego, że "mówisz", to "głośno mówisz" ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O Polakach rzecz jasna - ciekawilo mnie po prostu czy ta 'sympatia' dziala w dwie strony :-).
    Rozmowy Algeirczykow- hmmmm tez czasem mam wrazenie, ze maja wbudowany zestaw glosno-mówiacy w gardziołko hehe.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam wrażenie, że na siebie krzyczą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie tam wrazenie; wrzeszcza! Jakby rozmawiali przez tel przy słabym zasięgu a do tego z groźba w głosie:). Ale na szczęście całe - nie wszyscy i nie wszędzie.

    OdpowiedzUsuń